Potrzeba zmian prawa spadkowego
dr Jerzy Gospodarek
Katedra Prawa Gospodarczego SGH
POTRZEBA ZMIAN PRAWA SPADKOWEGO
Konstytucyjne prawo dziedziczenia
Konstytucja RP z 1997 r. gwarantuje w art. 21 ochronę własności i prawa dziedziczenia. Właśnie prawo własności i inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia to prawa ekonomiczne, które przysługują każdemu z nas. Wyraźnie stwierdza to art. 64 obowiązującej Konstytucji RP. Przy tym te przepisy konstytucyjne zapewniają, że wymienione prawa ekonomiczne podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej. W pełni odnosi się to do prawa dziedziczenia.
Pojęcie „prawo dziedziczenia” nie jest zdefiniowane w Konstytucji RP z 1997 r. Jest to prawo podmiotowe o charakterze powszechnym, ściśle powiązane z prawem własności. Oznacza ono w istocie z jednej strony prawo do rozporządzenia własnością i innymi prawami majątkowymi na wypadek śmierci, a z drugiej strony prawo do nabycia własności i innych praw majątkowych w razie śmierci określonej osoby, której takie prawa przysługiwały. Jest to więc spojrzenie na prawo dziedziczenia zarówno od strony spadkodawcy, jak i od strony spadkobiercy.
W świetle ustaleń konstytucyjnych oraz związanych z nimi orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego trzeba stwierdzić, że prawo dziedziczenia oparte jest na następujących zasadach:
• spadkodawcą może być tylko człowiek (osoba fizyczna);
• spadkodawca ma swobodę w zakresie oznaczenia kręgu podmiotów (spadkobierców), na rzecz których chce dokonać rozporządzenia swoim majątkiem;
• przepisy prawa spadkowego powinny mieć na celu umacnianie związków rodzinnych;
• nikt nie ma obowiązku przyjęcia spadku, gdyż nikt nie powinien być na siłę uszczęśliwiany wbrew swoim interesom, poglądom i ocenom;
• przepisy prawa spadkowego powinny stanowić gwarancję pozostawania praw majątkowych w rękach prywatnych i tylko w ostateczności dopuszczać do przejścia tych praw na rzecz publicznych osób prawnych: jednostek samorządu terytorialnego oraz Skarbu Państwa;
• prawo własności i inne prawa majątkowe nie wygasają z chwilą śmierci osoby, której przysługiwały;
• spadkodawca ma swobodę w zakresie podjęcia decyzji co do ewentualnego sporządzenia testamentu czyli zdecydowania, czy po jego śmierci dziedziczenie pozostałego po nim majątku nastąpi w drodze testamentowej lub ustawowej;
• przepisy prawa spadkowego nie mogą ustalać katalogu osób, które nie mogą być spadkobiercami, gdyż to tylko sam spadkodawca ma prawo decydowania, komu w razie jego śmierci mają przypaść określone, przysługujące mu prawa majątkowe.
W konsekwencji powyższych zasad konstytucyjnych można stwierdzić, że w granicach wyznaczonych przez te zasady ustawodawca przy tworzeniu prawa spadkowego ma swobodę w zakresie ustawowego określenia kręgu spadkobierców ustawowych, zasad pozbawiania na mocy woli spadkodawcy praw do spadku oznaczonych spadkobierców ustawowych, jak również wyznaczenia zakresu odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkowe oraz określenia tych wyjątkowych sytuacji, gdy to jednostka samorządu terytorialnego lub Skarb Państwa nabędzie prawa do spadku.
Pojęcie i funkcje prawa spadkowego
Prawo spadkowe to dział prawa cywilnego regulujący skutki prawne śmierci człowieka związane z jego majątkiem. Jest to wyjątkowo ważny dział tej gałęzi prawa, mający znaczenie dla każdego z nas. Śmierć bowiem jest przecież każdemu pisana i pod tym jedynym względem wszyscy jesteśmy równi.
Rolą przepisów prawa spadkowego jest odpowiednie, zgodne z oczekiwaniami większości społeczeństwa określenie następstw prawnych po osobie zmarłej, dotyczących jej praw i obowiązków majątkowych z zakresu prawa cywilnego. Prawo spadkowe musi przy tym spełniać szereg funkcji, a w szczególności:
• chronić prawo każdego człowieka do jego majątku oraz swobodnego dysponowania tym majątkiem na wypadek śmierci;
• umacniać więzi rodzinne spadkodawcy poprzez instytucję zachowku gwarantującą pewne korzyści ze spadku na rzecz najbliższej rodziny, czyli zabezpieczać interesy majątkowe najbliższej rodziny w razie śmierci osoby bliskiej;
• chronić interesy majątkowe osób trzecich, które ze spadkodawcą łączyły określone stosunki cywilnoprawne i są tzw. wierzycielami spadku, mogącymi dochodzić swoich roszczeń w stosunku do spadkobierców.
Przepisy prawa spadkowego
Przepisy prawa spadkowego są zawarte w księdze IV kodeksu cywilnego z 1964 r. Były one wielokrotnie nowelizowane. Obecnie jest przygotowany kolejny projekt zmian tych przepisów, dostępny na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, dalej powoływany jako projekt z 19 lutego 2008 r. Ponadto w perspektywie kilkuletniej trzeba liczyć się z uchwaleniem nowego kodeksu cywilnego i tym samym zupełnie nowymi regulacjami prawa spadkowego, które zostaną w nim ustalone. Kierunki tych przyszłych ustaleń prawa spadkowego zapowiada dokument nazwany Zieloną Księgą z 2006 r., przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego.
Trzeba podkreślić, że członkostwo Polski w Unii Europejskiej nie wpływa bezpośrednio na treść przepisów polskiego prawa spadkowego. Dotychczas w UE trwają jedynie prace w zakresie ujednolicenia międzynarodowego prawa spadkowego. W 2005 r. została ogłoszona Zielona Księga o dziedziczeniu i testamentach, która stawia pytania dotyczące takich kwestii, jak właściwość prawa i jurysdykcji sądów w sprawach spadkowych, czy rejestr testamentów. W najbliższych latach prawo spadkowe materialne będzie nadal w gestii ustawodawców krajowych. Ustawodawca polski musi jednak liczyć się z tym, że w państwach członkowskich UE szybko wzrasta liczba spraw spadkowych z elementem obcym, związanych z innymi państwami członkowskimi. Toteż odbicie w przepisach polskiego prawa spakowego będzie musiało z czasem znaleźć m.in. przyjęcie aktu prawa UE ustalającego zunifikowany system krajowych rejestrów testamentów.
Warto zastanowić się, czy obowiązujące w Polsce prawo spadkowe należycie realizuje przypisane mu funkcje, czy jest w pełni zgodne z zasadami Konstytucji RP z 1997 r. oraz orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego oraz jakich zmian pilnie wymaga już teraz, a jakich można oczekiwać w nieco dalszej, kilkuletniej perspektywie.
Przyczyny zmian prawa spadkowego
Prawo spadkowe generalnie charakteryzuje się stabilnością, co wynika z jego celów realizowanych w wieloletniej perspektywie, wykraczającej poza życie jednego człowieka. Jednak musi być ono dostosowywane do zmieniających się stosunków społecznych i ekonomicznych. Niewątpliwie w znacznym stopniu funkcje spełniane przez to prawo były inne w ustroju socjalistycznym niż są w warunkach gospodarki rynkowej. Znajduje to w szczególności wyraz w szerszym obecnie zakresie swobody rozporządzania majątkiem na wypadek śmierci, co sprzyja pobudzaniu aktywności życiowej jednostek i dążeniom do pomnażania majątku. Również inne są obecnie funkcje prawa spadkowego w odniesieniu do kręgu spakobierców ustawowych. Ten krąg został w kodeksie cywilnym z 1964 r. wyznaczony stosunkowo wąsko, z pominięciem dziadków oraz dalszych krewnych w linii bocznej, co wynikało w PRL-u ze zmiany modelu rodziny (propagowanie modelu rodziny małej) oraz ze względów ideologicznych, opierających się na przekonaniu ówczesnej władzy, że trzeba ograniczać liczbę osób dostających majątek bez pracy. Socjalistyczne prawo spadkowe spełniało też funkcję nacjonalizacyjną i kontrolną, co zwłaszcza znajdowało wyraz w ustalonych wówczas przepisach szczególnych dotyczących dziedziczenia gospodarstw rolnych, uznanych w większości wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2001 r. za niezgodne z Kon-stytucją RP z 1997 r. W pewnym stopniu ta funkcja nacjonalizacyjna prawa spadkowego jest niestety nadal realizowana, skoro dopuszcza ono w zbyt szerokim zakresie dziedziczenie ustawowe gminy i Skarbu Państwa, chociaż żyją dziadkowie spadkodawcy lub dalsi krewni w linii bocznej. Wtedy nie uwzględnia się bliskości stosunku łączącego te osoby ze spadkodawcą i majątek osoby zmarłej przechodzi na własność podmiotu publicznego.
Klasyczny przykład niesprawiedliwości prawa spadkowego
W literaturze przedmiotu jest podawany klasyczny przykład niedostatecznej ochrony konstytucyjnego prawa dziedziczenia. Mianowicie jeśli zdarzyłoby się tak, że w wyniku tragicznego wypadku zginą rodzice, a niedługo potem umrze ich jedyne małoletnie dziecko wskutek obrażeń odniesionych w tym wypadku, to spadkobiercą ustawowym będzie w tej sytuacji gmina właściwa ze względu na miejsce zamieszkania zmarłego dziecka będącego spadkodawcą, przy czym nie ma możliwości odrzucenia spadku przez gminę. Dziadkowie małoletniego spadkodawcy, będący rodzicami małżonków, którzy zginęli w wypadku, nie mogą wtedy dziedziczyć, nawet jeśli pozostawali we wspólnocie domowej ze spadkodawcą. Nie sposób zaakceptować tego ustalenia prawa spadkowego. Nie ma ono nic wspólnego ze sprawiedliwością!
Kierunek zmian wg projektu z 19 lutego 2008 r.
Bardzo dobrze się stało, że w Ministerstwie Sprawiedliwości został przygotowany projekt nowelizacji kodeksu cywilnego zmierzający do zmiany prawa spadkowego. Ten projekt z 19 lutego 2008 r. ma właśnie dokonać poszerzenia kręgu spadkobierców ustawowych. W jego uzasadnieniu znalazł się także powyższy przykład niesprawiedliwości dziedziczenia oparty na obowiązującym stanie prawnym w zakresie prawa spadkowego. Skutki prawne wynikające ze wskazanej sytuacji w świetle obowiązującego prawa spadkowego Rzecznik Praw Obywatelskich słusznie określił jako sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości. Wszystko więc wskazuje na to, że już niedługo ustalenia wskazanego projektu staną się obowiązującym prawem. Warto przyjrzeć się im bliżej i wskazać, jakie to spowoduje zmiany w prawie spadkowym w najbliższym czasie.
Obecny krąg spadkobierców ustawowych
Obecnie obowiązujące przepisy prawa spadkowego zaliczają do spadkobierców ustawowych jedynie: małżonka i zstępnych spadkodawcy (dzieci spadkodawcy i ich dzieci oraz odpowiednio dalszych zstępnych), jego rodziców, rodzeństwo oraz zstępnych rodzeństwa, a w braku małżonka i powołanych z ustawy do dziedziczenia krewnych spadkodawcy – gminę ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w kraju oraz Skarb Państwa, gdy miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą lub nie dało się go ustalić. Wymienione kategorie spadkobierców ustawowych są przy tym podzielone na zaledwie trzy grupy spadkowe.
Bez zmian dziedziczenie ustawowe małżonka spadkodawcy
Omawiany projekt zmian prawa spadkowego pozostawia dotychczasowe ustalenia w kwestii dziedziczenia ustawowego małżonka spadkodawcy w zbiegu ze zstępnymi. Nie została bowiem przyjęta propozycja, żeby w razie istnienia wspólności majątkowej małżeńskiej pozostały przy życiu małżonek, dziedziczący w zbiegu ze zstępnymi spadkodawcy, był wyłączony od dziedziczenia tej części majątku wspólnego, która wchodzi do spadku po zmarłym małżonku. Takie rozwiązanie naruszałoby zasadę jedności spadku i powodowało rozmaite praktyczne komplikacje, a także nie uwzględniałoby faktu, że pozostały przy życiu małżonek przyczynił się i to nieraz w znacznym stopniu do powstania i pomnożenia majątku wspólnego. Nadal więc będzie utrzymana zasada, że małżonek spadkodawcy i jego dzieci jako spadkobiercy ustawowi dziedziczą w częściach równych, ale część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku (art. 931 § 1 k.c.). Małżonek bowiem jest uprzywilejowanym spadkobiercą ustawowym w świetle ustaleń prawa spadkowego.
Trzeba tu przypomnieć, że warunkiem dziedziczenia ustawowego małżonka spadkodawcy jest pozostawanie w formalnym związku małżeńskim ze spadkodawcą w chwili jego śmierci. Od takiego dziedziczenia jest wyłączony były małżonek, a także małżonek pozostający w separacji (art. 9351 k.c.). Ponadto małżonek jest wyłączony od dziedziczenia, jeżeli spadkodawca wystąpił o orzeczenie rozwodu lub separacji z jego winy, a żądanie było uzasadnione (art. 940 § 1 k.c.). O takim wyłączeniu od dziedziczenia małżonka spadkodawcy decyduje sąd na mocy orzeczenia.
Bez zmian dziedziczenie ustawowe dzieci i innych zstępnych spadkodawcy
Omawiany projekt zmian prawa spadkowego utrzymuje dotychczasowe ustalenia w kwe-stii dziedziczenia ustawowego dzieci spadkodawcy i innych jego zstępnych (wnuków, prawnuków, praprawnuków). Jak wyżej już wspomniano, dzieci spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowi dziedziczą w ramach pierwszej grupy spadkowej wraz z małżonkiem spadkodawcy w częściach równych, przy wskazanym już uprzywilejowaniu małżonka spadkodawcy w przypadku, gdy dzieci spadkodawcy jest więcej niż troje. Trzeba w tym miejscu dodatkowo powołać ustalenie, że wcześniejsza śmierć dziecka spadkodawcy powoduje, że udział spadkowy, który by mu przypadał, gdyby dożyło otwarcia spadku, przypada jego dzieciom w częściach równych (art. 931 § 2 k.c.). Innymi słowy, dziedziczą wtedy wnukowie spadkodawcy. Ponadto przepis ten stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych spadkodawcy, a więc do prawnuków, czy praprawnuków.
Należy zaznaczyć, że powyższa zasada dziedziczenia ustawowego zstępnych spadkodawcy dotyczy zarówno jego dzieci biologicznych, jak i dzieci przysposobionych (art. 936 k.c.). Nie ma również znaczenia, czy dzieci urodziły się w trakcie trwania związku małżeńskiego rodziców, czy poza takim związkiem. Dzieci pozamałżeńskie spadkodawcy są pod tym względem zrównane z dziećmi pochodzącymi z małżeństwa. Jakiekolwiek dziecko spadkodawcy wyłącza w konsekwencji od dziedziczenia ustawowego wszystkich dalszych krewnych zmarłego.
Druga grupa spadkowa to małżonek i rodzice spadkodawcy
Obowiązujące przepisy prawa spadkowego zaliczają do drugiej grupy spadkowej w ramach dziedziczenia ustawowego, gdy brak zstępnych spadkodawcy, nie tylko małżonka i rodziców spadkodawcy, ale także jego rodzeństwo (art. 932 k.c.). Projekt z 19 lutego 2008 r. zmierza do istotnej zmiany w tym zakresie, gdyż jego ustalenia są korzystniejsze dla rodziców spadkodawcy, albowiem mają oni wyprzedzać w porządku dziedziczenia rodzeństwo oraz zstępnych rodzeństwa spadkodawcy. Jako uzasadnienie tej zmiany podaje się, że rodzice z reguły znajdują się w wieku powodującym zmniejszenie ich szans życiowych i po śmierci dziecka nie mogą już liczyć na jego pomoc w trudnych sytuacjach życiowych. Dalszym istotnym argumentem przemawiającym za taką zmianą przepisów prawa spadkowego jest to, że przecież właśnie rodzice spadkodawcy mają często znaczny udział w powstaniu majątku spadkowego, gdyż to oni zapewnili zmarłemu dziecku wychowanie i wykształcenie oraz przyczynili się do jego możliwości zarobkowych. Należy przyznać rację tym argumentom prowadzącym do rozwiązania, że to rodzicom przypada spadek w razie śmierci ich dziecka, które nie pozostawiło zstępnych chcących i mogących dziedziczyć. Nie bez znaczenia jest też to, że między rodzicami a dziećmi jest pierwszy stopień pokrewieństwa, a rodzeństwo to tylko krewni w linii bocznej, spokrewnieni ze spadkodawcą w drugim stopniu.
W konsekwencji projektowane przepisy prawa spadkowego przewidują, że udział spadkowy każdego z rodziców dziedziczących w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy będzie wynosił jedną czwartą całości spadku. Co więcej, jeżeli ojcostwo rodzica nie zostało ustalone, to udział spadkowy matki spadkodawcy, dziedziczącej w zbiegu z jego małżonkiem, ma wynosić połowę spadku. W tej ostatniej kwestii obecnie obowiązujące przepisy prawa spadkowego są nieprecyzyjne i tę lukę mają wypełnić ustalenia projektu z 19 lutego 2008 r., będące korzystnymi dla matki spadkodawcy.
Projektowane przepisy prawa spadkowego ustalają, że w braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek będzie przypadał jego rodzicom w częściach równych. Z wyżej przytoczonych już powodów rozwiązanie to wydaje się jak najbardziej słuszne.
Miejsce rodzeństwa wśród spadkobierców ustawowych
Jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, to udział spadkowy, który by mu przypadał, będzie przypadał rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych. Przy tym tak samo będzie traktowane rodzeństwo przyrodnie, jak rodzone. To ustalenie projektu z 19 lutego 2008 r. ustawia rodzeństwo w drabinie spadkobierców ustawowych nadal wysoko, chociaż oczywiście niżej niż w świetle obecnie obowiązujących przepisów prawa spadkowego. Przy tym projektowane przepisy powtarzają, chociaż w innym artykule k.c., że jeżeli którekolwiek z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku pozostawiając zstępnych, to udział spadkowy, który by mu przypadał, będzie przypadał jego zstępnym (obecnie art. 934 k.c.). Podział tego udziału będzie następował tak jak obecnie według wyżej wspomnianych zasad dotyczących podziału między dalszych zstępnych spadkodawcy. Inaczej mówiąc, dzieci zmarłego rodzeństwa spadkodawcy zajmują wtedy w dziedziczeniu ustawowym miejsce brata lub siostry spadkodawcy. Jeżeli zaś któreś z powołanych do dziedziczenia dzieci brata lub siostry spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, to jego miejsce zajmują z kolei jego dzieci, czyli wnuki brata lub siostry spadkodawcy. Jest to zasada wstępowania zstępnego w miejsce przodka, który nie przeżył spadkodawcy (tzw. zasada ograniczonej reprezentacji), rozciągająca się również na dalszych zstępnych braci i sióstr spadkodawcy.
Warto przypomnieć, że prawo spadkowe traktuje w określonych sytuacjach dane osoby tak, jakby nie dożyły otwarcia spadku, czyli chwili śmierci spadkodawcy, chociaż oznaczone osoby nadal żyją. Tak właśnie jest w przypadku uznania spadkobiercy za niegodnego (art. 928 k.c.), w razie odrzucenia spadku przez spadkobiercę (art. 1020 k.c.), czy w razie zrzeczenia się dziedziczenia przez umowę w formie aktu notarialnego między spadkobiercą ustawowym a przyszłym spadkodawcą co do dziedziczenia po nim (art. 1049 k.c.).
Gwarancje dla małżonka spadkodawcy
Należy zaznaczyć, że projekt z 19 lutego 2008 r. utrzymuje gwarancje dla małżonka będącego spadkobiercą ustawowym dziedziczącym w zbiegu z rodzicami, rodzeństwem i zstępnymi rodzeństwa spadkodawcy. Mianowicie tak jak według obecnie obowiązujących przepisów prawa spadkowego udział spadkowy małżonka spadkodawcy będzie w tej sytuacji wynosił połowę spadku.
Natomiast w braku zstępnych spadkodawcy, jego rodziców, rodzeństwa i ich zstępnych projektowane przepisy prawa spadkowego przewidują, że cały spadek przypadnie małżonkowi spadkodawcy. Takie ustalenie będzie odpowiednikiem obecnie obowiązującego art. 935 § 1 k.c. Jest to całkiem oczywiste rozwiązanie.
Dziadkowie będą ustawowo dziedziczyć po wnukach – to nowość!
Postulowane od dawna włączenie dziadków do kręgu spadkobierców ustawowych wreszcie ma być zrealizowane dzięki ustaleniom zapowiedzianym w projekcie z 19 lutego 2008 r. Nowe brzmienie art. 934 k.c. będzie przewidywało, że w braku zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy cały spadek przypadnie dziadkom spadkodawcy. Będą oni dziedziczyć w częściach równych. W przyszłości więc dziadkowie będą stanowić odrębną grupę spadkową, obejmującą zarówno dziadka, jak i babcię spadkodawcy. Odnosić się to będzie do obu linii pokrewieństwa: tak ojcowskiej, jak i macierzyńskiej.
Za takim rozwiązaniem przemawia kilka argumentów, przywołanych w uzasadnieniu projektu z 19 lutego 2008 r.:
• przede wszystkim wyżej już wspomniane względy słuszności;
• będzie to służyć umacnianiu więzów rodzinnych;
• będzie to sprzyjać realizacji idei jak najlepszego użytku gospodarczego z majątku spadkodawcy;
• przywrócona zostanie symetria w dziedziczeniu ustawowym w stosunkach między dziadkami i wnukami, gdyż obecnie przepisy prawa spadkowego przewidują dziedziczenie ustawowe wnuków po dziadkach, ale nie dziadków po wnukach;
• last but not least trzeba podkreślić, że zazwyczaj istnieje mocna więź duchowa i rodzinna między dziadkami i wnukami.
Dziedziczenie ustawowe dziadków nie będzie oczywiście zbyt często miało miejsca. Wystarczy bowiem, że w chwili śmierci spadkodawcy żyje chociażby jedna osoba z wcześniejszej grupy spadkobierców ustawowych (małżonek spadkodawcy, jego zstępny, matka lub ojciec, brat lub siostra bądź któreś z ich zstępnych), chcąca i mogąca dziedziczyć, żeby do dziedziczenia dziadków w ogóle nie doszło.
Dla dziedziczenia ustawowego dziadków nie będzie miało znaczenia, czy babcia lub dziadek pozostają w związku małżeńskim. Natomiast istotne będzie to, że gdyby któreś z dziadków nie dożyło otwarcia spadku, to udział, który miałby przypaść temu z nich (babci lub dziadkowi), będzie dziedziczony w równych częściach przez dzieci tego z dziadków i ewentualnie przez dalszych zstępnych na podobnej zasadzie. W konsekwencji wśród spadkobierców ustawowych określonej osoby może znaleźć się rodzeństwo rodziców spadkodawcy (wujkowie, stryjkowie, ciocie i stryjenki spadkodawcy), a w braku któregoś z rodzeństwa – ich dzieci i dalsi zstępni. Znajdzie tutaj zastosowanie wspomniana już zasada ograniczonej reprezentacji. Trzeba ponadto dodać, że projektowane zmiany przepisów prawa spadkowego przewidują w odniesieniu do sytuacji braku zstępnych tego z dziadków, który nie dożył otwarcia spadku, iż przypadający mu udział spadkowy przypadnie pozostałym dziadkom w częściach równych.
Pasierbowie też będą spadkobiercami ustawowymi – to nowość!
Chodzi tutaj o dzieci małżonka spadkodawcy niebędące jego dziećmi. Takie sytuacje występują coraz częściej. Wcale nie do rzadkości należą sytuacje, gdy małżeństwo zawiera osoba, która ma już dzieci z kim innym, i właśnie te dzieci stają się członkami rodziny, która powstaje w wyniku zawartego małżeństwa. Pomiędzy tymi dziećmi a małżonkiem ich rodzica powstaje z mocy prawa stosunek powinowactwa. Jest to powinowactwo w linii prostej pierwszego stopnia. Oczywiście oprócz wskazanych więzi formalnych w tego rodzaju stosunkach często zachodzą autentyczne więzi uczuciowe i rodzinne. Pomiędzy ojczymem lub macochą a pasierbami (dziećmi współmałżonka) mogą czasem powstać więzi nawet bliższe niż nierzadko jest w stosunkach między rodzicami a dziećmi. Trzeba przy tym pamiętać, że we wspólnocie rodzinnej, w której żyją zarówno wspólne dzieci małżonków, jak i dzieci jednego z małżonków, wszystkie niepełnoletnie dzieci powinny być przez małżonków traktowane jednakowo, zwłaszcza przy zaspokajaniu ich potrzeb. Tak powinno być za życia rodzica pasierba i jego współmałżonka (ojczyma lub macochy) i sytuacja nie powinna drastycznie zmieniać się w ocenie prawnej w razie śmierci rodzica pasierba czy ojczyma lub macochy. Dają temu wyraz przepisy art. 144 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, które przyznają pasierbowi roszczenie alimentacyjne przeciwko ojczymowi lub macosze, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego. Również ojczymowi lub macosze przysługuje roszczenie alimentacyjne przeciwko pasierbowi, jeżeli przyczynili się do jego wychowania i utrzymania, a przy tym odpowiada to zasadom współżycia społecznego. Tymczasem dotychczas pasierbowie byli przez prawo spadkowe traktowani w sposób niesprawiedliwy, gdyż w ogóle są pominięci w kręgu spadkobierców ustawowych przez obowiązujące przepisy k.c.
Jak pokazuje życie, czasem zdarza się tak, że dziecko będące pasierbem jednego z małżonków, najpierw traci swojego rodzica naturalnego, który jest współmałżonkiem ojczyma lub macochy, a potem traci także ojczyma lub macochę. Niewątpliwie w takiej sytuacji względy słuszności przemawiają za zaliczeniem pasierba do kręgu spadkobierców ustawowych. Przecież do powstania i pomnożenia majątku ojczyma lub macochy z reguły przyczynił się za życia współmałżonek będący naturalnym rodzicem pasierba. Zazwyczaj też majątek ojczyma lub macochy powstał w części dzięki dziedziczeniu po zmarłym wcześniej współmałżonku.
Inaczej sytuacja wygląda tylko wtedy, gdy pasierb ma swego naturalnego rodzica, którego małżeństwo ze spadkodawcą zostało już wcześniej rozwiązane przez rozwód. Wówczas brak jest uzasadnienia dla zaliczenia takiego pasierba do kręgu spadkobierców ustawowych.
Powyższe argumenty wzięli pod uwagę twórcy projektu z 19 lutego 2008 r. Ponadto w jego uzasadnieniu znalazło się stwierdzenie, że do wyłączenia pasierba z kręgu spadkobierców ustawowych ojczyma lub macochy wystarczające jest to, że żyje choćby jedno z jego rodziców. Samo to, że pasierb jest dzieckiem jednego z wcześniejszych małżonków spadkodawcy, nie wyłącza go od dziedziczenia ustawowego po ojczymie lub macosze.
W konsekwencji projekt z 19 lutego 2008 r. przewiduje dodanie nowego artykułu w k.c., ustanawiającego odrębną grupę spadkową dla pasierbów. Będą oni dziedziczyć w braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia z ustawy, chcących i mogących dziedziczyć. Wtedy spadek przypadnie w częściach równych tym dzieciom małżonka spadkodawcy (tj. pasierbom), których żadne z rodziców nie dożyło chwili otwarcia spadku. Jeśli projektowane przepisy prawa spadkowego wejdą w życie, to niemający już rodziców pasierb będzie dziedziczył z ustawy w sytuacji, gdy w świetle dotychczas obowiązujących przepisów spadek przypadał gminie lub Skarbowi Państwa. Wydaje się to zgodne z powszechnym poczuciem sprawiedliwości.
Ograniczenie dziedziczenia ustawowego gminy i Skarbu Państwa
Projekt z 19 lutego 2008 r. wychodzi naprzeciw orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego z 2001 r. oraz z 2007 r. To ostatnie orzeczenie jednoznacznie stwierdziło, że przejście majątku osoby zmarłej na własność Skarbu Państwa lub innego podmiotu publicznego powinno być dopuszczalne dopiero wówczas, gdy nie jest możliwe ustalenie osób fizycznych, których następstwo prawne po zmarłym jest bardziej uzasadnione bliskością stosunku łączącego te osoby ze spadkodawcą. Nie jest to więc wykluczone dziedziczenie z ustawy przez podmioty publiczne, ale powinno to mieć charakter zupełnie wyjątkowy. Na gruncie obowiązywania dotychczasowego art. 935 § 3 k.c. tak niestety nie było.
Projektowane nowe brzmienie wskazanego artykułu k.c. wraz wyżej już omówionymi pro-jektowanymi regulacjami dotyczącymi dziedziczenia z ustawy przez dziadków i ich zstępnych oraz pasierbów zdecydowanie ograniczają przypadki ustawowego dziedziczenia gminy i Skarbu Państwa. W przyszłości gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobierca ustawowy będzie dziedziczyła tylko w braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy. Przy tym jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w RP nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, to spadek przypadnie Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu. Tylko na pozór te projektowane nowe przepisy prawa spadkowego niewiele różnią się od dotychczasowych. W rzeczywistości znacznie ograniczą one dziedziczenie z ustawy gmin i Skarbu Państwa.
Postulowane kierunki dalszych zmian prawa spadkowego
Omówiony projekt z 19 lutego 2008 r. nie realizuje wszystkich postulowanych zmian w prawie spadkowym. Niektóre z nich to będą mogły być wprowadzone dopiero w dalszej przyszłości. Już teraz jednak można powiedzieć, że:
• krąg spadkobierców ustawowych będzie wymagał dalszego poszerzenia, o czym bliżej niżej;
• trzeba zharmonizować przepisy prawa spadkowego z przepisami prawa podatkowego, które zupełnie inaczej określają grupy podatkowe niż są ustalone grupy spadkowe oraz nadal przewidują podatek od spadków i darowizn, będący swoistą komunalizacją części spadku, który jednak trudno będzie znieść w najbliższej przyszłości ze względu na jego znaczenie dla budżetu Skarbu Państwa i budżetów jednostek samorządu terytorialnego;
• instytucja zachowku mająca przeciwdziałać nieuzasadnionemu pokrzywdzeniu najbliższych spadkodawcy zarazem jednak ogranicza swobodę rozporządzania prawami i obowiązkami majątkowymi na wypadek śmierci i wymaga po części nowego ujęcia;
• regulacja wydziedziczenia ściśle związana z zachowkiem także wymaga znacznego uściślenia i powinna umożliwiać w szerszym zakresie zastosowanie wydziedziczenia, nie tylko w razie uporczywego, nagannego działania potencjalnego spadkobiercy;
• zakres swobody spadkodawcy w zakresie rozporządzania majątkiem na wypadek śmierci powinien ulec poszerzeniu i umożliwiać przeznaczanie poszczególnym spadkobiercom określonych składników majątku spadkowego i takie rozrządzenie testamentowe nie powinno być traktowane jako zapis, a ponadto trzeba rozważyć celowość zrezygnowania z obecnego ustalenia prawa spadkowego, które w razie powołania kilku spadkobierców wymaga oznaczenia części ułamkowych, w jakich mają oni dziedziczyć;
• w razie ratyfikowania w przyszłości przez Polskę Konwencji wprowadzającej system rejestracji testamentów, podpisanej w Bazylei w 1972 r., wymagać to będzie odpowiednich zmian w polskim prawie spadkowym, co zresztą jest przewidziane do zunifikowania w prawie UE;
• prawo EU dotyczące dziedziczenia będzie zmierzało w przyszłości do ujednolicenia w ramach UE i polskie prawo spadkowe trzeba będzie z nim zharmonizować, co już wyżej zostało zasygnalizowane;
• w nowym kodeksie cywilnym należy oczekiwać wprowadzenia nowych regulacji prawa spadkowego dotyczących zarówno dziedziczenia ustawowego, jak również testamentów (dopuszczenia testamentów wspólnych, testamentów działowych, tzw. substytucji powierniczej umożliwiającej spadkodawcy decydowanie o losach po swojej śmierci oznaczonych przedmiotów, z którymi jest emocjonalnie związany, a zrezygnowania z testamentów ustnych oraz testamentów podróżnych), wspólności spadkowej oraz odpowiedzialności za długi spadkowe, co zapowiada wspomniana wyżej Zielona Księga przygotowana przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego.
Sprawa dziedziczenia ustawowego konkubentów
Dalsze poszerzenie kręgu spadkobierców ustawowych wiąże się przede wszystkim z wprowadzeniem do polskiego prawa spadkowego regulacji umożliwiających dziedziczenie po sobie z ustawy konkubentów, czyli osób pozostających w pożyciu analogicznym do małżeńskiego, ale niezwiązanych formalnym węzłem małżeńskim. Można wskazać kilka argumenów za takim rozwiązaniem:
• w ostatnich latach szybko rośnie liczba związków partnerskich zwłaszcza wśród ludzi młodych;
• duża mobilność społeczeństwa i rozmaite zagrożenia związane z rozwojem cywilizacyjnym powodują, że niejednokrotnie młodzi ludzie pozostający w związkach partnerskich tracą życie, a ich partnerzy pozostają bez środków do życia;
• względy sprawiedliwości przemawiają za analogicznym traktowaniem długoletnich związków partnerskich w zakresie dziedziczenia ustawowego, jak związków małżeńskich, skoro pod względem duchowym, emocjonalnym, materialnym i rodzinnym jedne i drugie rodzaje związków z reguły niczym się nie różnią;
• w niektórych państwach (np. we Francji) kwestie dziedziczenia ustawowego konkubentów są już uregulowane ustawowo i można zasadnie przewidywać, że w przyszłości będzie podobnie w większości państw, zwłaszcza będących członkami UE.
Problem dziedziczenia ustawowego osób tej samej płci będących w związku partnerskim
Dalsze poszerzanie kręgu spadkobierców ustawowych wymaga rozwiązania problemu dziedziczenia z ustawy osób tej samej płci będących w związku partnerskim. W istocie większość wyżej przytoczonych argumentów dotyczących heteroseksualnych związków partnerskich jest aktualnych również w odniesieniu do dziedziczenia ustawowego osób tej samej płci pozostających w związku partnerskim. Dają temu wyraz zgłaszane propozycje ustawowego uregulowania tego problemu, w tym poselski projekt ustawy o związkach partnerskich, zgłoszony w Sejmie IV kadencji w 2004 r. Wydaje się jednak, że sprawa ta jeszcze nie dojrzała do uregulowania ustawowego, gdyż w większości oceny społeczne co do celowości tego rodzaju regulacji prawnych są w Polsce krytyczne.
Problem dziedziczenia ustawowego wychowańców
Od lat występuje problem zaliczenia do kręgu spadkobierców ustawowych tzw. wychowańców, czyli osób zarówno małoletnich, jak i pełnoletnich, które pozostawały przez dłuższy okres na utrzymaniu spadkodawcy. Najczęściej wskazuje się, że okres ten powinien trwać co najmniej jeden rok. W przeszłości zjawisko brania na wychowanie cudzych dzieci było dosyć częste i zgłaszane były propozycje, aby wychowankowie mogli dziedziczyć z ustawy tak samo, jak dzieci spadkodawcy. Obecnie skala tego zjawiska w Polsce nie jest zna-na, ale raczej jest niewielka, co przemawia przeciwko celowości ustawowego uregulowania tego problemu. Co więcej, taka regulacja ustawowa mogłaby wręcz zniechęcać do przyjmowania cudzych dzieci na wychowanie.
Podsumowanie
Obowiązujące obecnie w Polsce przepisy prawa spadkowego nie w pełni realizują swoje funkcje. Chociaż były one już kilkakrotnie zmieniane, to jednak nie są całkowicie zgodne z zasadami Konstytucji RP z 1997 r. oraz orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego. Pilnych zmian wymaga zwłaszcza uregulowanie w kodeksie cywilnym z 1964 r. kwestii kręgu spadkobierców ustawowych. Krąg ten musi być znacznie poszerzony, co powinno zarazem prowadzić do ograniczenia przypadków ustawowego dziedziczenia gmin i Skarbu Państwa. Wskazany cel może być szybko w znacznej części zrealizowany, jeśli projekt z 19 lutego 2008 r. po konsultacjach i uzyskaniu pozytywnych opinii trafi do Sejmu jako rządowy projekt ustawy zmieniającej kodeks cywilny. Inne postulowane zmiany prawa spadkowego nastąpią zapewne dopiero w bardziej odległej przyszłości: wraz z uchwaleniem nowego kodeksu cywilnego albo jeszcze później.
Niniejszy dokument został opublikowany dzięki pomocy finansowej Unii Europejskiej. Za treść tego dokumentu odpowiada UTW SGH, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają w żadnym razie oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej.

